Pali się? Na szczęście to były tylko ćwiczenia
Przechodnie, patrzący na pojawiające się wczoraj na ulicach wozy straży pożarnej, policji, czy też karetki zastanawiali się, co się stało.
Wielu z nich było przekonanych o tym, że w mieście wybuchł pożar na wysoką skalę. Całe szczęście tak nie było… To były tylko ćwiczenia pożarnicze, które odbyły się na terenie Szpitala Powiatowego w Bytowie.
Ich celem była koordynacja działań służb ratowniczych, pożarniczych oraz medycznych i policyjnych.
W ramach ćwiczeń wywołany został pożar w bytowskim szpitalu na oddziale dziecięcym. Ewakuowano czternastu poszkodowanych. Część z nich zostało ewakuowanych klatką schodową, a część poprzez podnośnik ratowniczy- tłumaczy Komendant Powiatowy PSP, Lech Chrostowski. Ćwiczenia były doskonale przygotowane i opracowane. Dodatkowo podejmowane były działania od strony chirurgii, gdzie istniało zagrożenie pożarem, który mógł przejść także na tamtą stronę szpitala. Z tego powodu strażacy również tam prowadzili działania ewakuując cztery kolejne osoby- dodaje L. Chrostowski.
Poszkodowani przenoszeni byli na specjalistycznych noszach do namiotu, który nazywany jest przez strażaków namiotem ratowniczym. Tam udzielano im pierwszej pomocy.
Dyrektor do sprawy medycznych poinformował lekarza wojewódzkiego o zaistniałym zdarzeniu. Lekarz wojewódzki wskazał miejsce przetransportowania osób poszkodowanych do trzech szpitali, w których były wolne miejsca, czyli do Chojnic, Kościerzyny oraz Miastka- dodał Komendant. Poszkodowani zostali przewiezieni do wyznaczonych szpitali.
To ważne, by w mieście organizować co jakiś czas tego rodzaju ćwiczenia- stwierdził jeden z przechodniów. W ten sposób można sprawdzić, jak przygotowane są do nagłych akcji służby ratownicze- dodał.











