To i tak mało "zatrzymanych". Osobiście widziałem kilkunastu młodych ludzi rozpoczynających z puszkami piwa i papierochem w gębie nowy rok szkolny , - zadaszenie na stadionie,,obok Netta.
Przykłady dla młodzieży idą "odgórnie"
Jeden prezydent często zapadał na chorobę filipińska.
Jego poprzednik rozpoczął swą kadencję słowami "zdrowie nasze w gardła wasze" -- i nie chodziło mu o jakieś tam leki na gardło
W swych latach szkolnych nie do pomyślenia było obcowanie z alkoholem,piwem. Teraz na czas studniówek nauczyciele wzmacniają obstawę pedagogiczną bo młodzież może na tych balach solidnie zabalować - czytaj upić ,co dla dużej ich części nie jest nowym doznaniem..Za pijaństwo leciało sie tez z akademika.
Często słyszę że ""komuna rozpijała ludzi"" A że teraz piją o wiele wiecej niz w czasach PRLu to z kolei słyszę "bo to pozostałość po niej""Głupie gadanie.Od niedawna kościół zrobił z m-ca sierpnia miesiąc bez alkoholu. No i co??Jakby na przekór apelowi czarnych Polacy ten miesiąc najbardziej lubią spędzać w alkoholowym amoku.
W/G mnie wojna z alkoholem jest z góry skazana na przegraną,można jedynie ograniczać i łagodzić jej skutki..C2H5OH jest towarzyszem ludzkości od zarania,a od cech osobowych każdego z nas zależy jak to towarzystwo będziemy tolerować.
'"Najpierw piłem swoje zdrowie ,potem je straciłem w rowie"
No to ,na zdrowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!